„Przypadkowe zniszczenie”

W ostatnich dniach, w związku ze szczytem G20 w mediach pojawiło się trochę informacji o skrajnej lewicy. Niestety całość była mało dydaktyczna, więc szary człowiek ciągle może nie rozumieć, dlaczego Razem jest umiarkowane, a propozycje Kuby Daneckiego, by stało się bardziej lewicowe też jeszcze nie oznacza działań zbrojnych.

Czytaj dalej „„Przypadkowe zniszczenie””

„Przypadkowe zniszczenie”

Za duża by upaść

Bardzo ciekawy flejm pod ostatnią blognocią WO skłonił lolka do odgrzebania starego pomysłu na szybką notkę. Chodzi o licytację, na ile rządy PO były w mniejszym stopniu niszczące dla Polski od obecnego „pełzającego zamachu stanu” i co teraz PO może zrobić, by odwojować władzę. No więc wydaje się, że w niezadużym, a PO musiałaby przestać być PO.

Czytaj dalej „Za duża by upaść”

Za duża by upaść

Czym Lolek para się zawodowo?

Pod jedną z poprzednich notek pojawił się nieoczekiwanie dla lolka komentarz:

No proszę, inni też dochodzą do podobnych wniosków co lolek. Nie wiem czym lolek para się zawodowo, ale na jego miejscu podniósłbym stawki . 😉

Pod słowem „inni” ukryty był odnośnik do blognoci zamieszczonej na blogasku „Mitologia współczesna”, która traktuje o zagrożeniach utowarowienia nauki. Pora odpowiedzieć na pytanie, czym zawodowo para się Lolek. A potem na zrecenzowanie owej blognoci.

Czytaj dalej „Czym Lolek para się zawodowo?”

Czym Lolek para się zawodowo?

Zapracowani głosu nie mają, czyli demokratura wg klasy średniej

Ostatnio głośniej stało się o panelach obywatelskich, które są rzekomo wspaniałym i demokratycznym narzędziem. Z jednej strony tą drogą w Irlandii zaproponowano wprowadzenie rozwiązań mających na celu ograniczenie dręczenia kobiet (tj. liberalizację prawa do aborcji), a w Gdańsku walczono ze smogiem. Oba pełne zachwytu teksty pochodzą z portalu krytykapolityczna.pl. Portal ten umożliwia komentowanie pod tekstami, ale biorąc pod uwagę, że Lolka bardziej brzydzi jednak prawicowa chęć wieloletniego dręczenia kobiet i niepełnosprawnych dzieciaków1, to swoje żale pozostawi na swoim niszowym blogasku.

Czytaj dalej „Zapracowani głosu nie mają, czyli demokratura wg klasy średniej”

Zapracowani głosu nie mają, czyli demokratura wg klasy średniej

Mobilność akademicka, czyli jak zniszczyć polską naukę

Wraca temat przymusowej mobilności akademickiej jako rzekomego panaceum na bolączki polskiej nauki. Istotnie, jeśli panaceum ma polegać na jej doszczętnym zaoraniu, to Lolek się zgadza (na nazwanie tego panaceum, a nie na zaoranie oczywiście).

Czytaj dalej „Mobilność akademicka, czyli jak zniszczyć polską naukę”

Mobilność akademicka, czyli jak zniszczyć polską naukę