Dlaczego młodzież i starsi wolą prawicę cz.3

W skrócie: „bo (neo)liberalna wizja świata jest zwyczajnie mniej atrakcyjna”.

Widać to dobrze m.in. przy krytyce flagowego programu PiS (500+), która w liberalnych środowiskach lubi przybierać postać „przecież tę kasę można by wydać na zrobienie więcej miejsc w przedszkolach i żłobkach, dzięki czemu kobiety mogłyby pracować w pełnym wymiarze godzin”. Owszem można by. Pomińmy tu już kwestię tego, że nie każdy dzieciak się aklimatyzuje w żłobku (i może lepiej zaaklimatyzowałoby się w  sąsiedzko-rodzinnej wspólnocie opiekuńczej). Pomińmy też to, że za takie 500PLN ekstra można sobie wykupić miejsce w przedszkolu prywatnym czy społecznym, bo w końcu Państwo jest po to, by osiągać efekt skali w kluczowych kwestiach dostarczania dóbr i usług uznanych za podstawowe.

Skoncentrujmy na tej drugiej części zdania – pracy w pełnym wymiarze godzin. Dzięki któremu można rzekomo uzyskać niezależność finansową co uwalnia od opartych na przemocy więzów rodzinnych1.

Może i uwalnia. Problem w tym, że relacje pracy bywają nie mniej przemocowe. W istocie, trudno jest na pierwszy rzut oka określić czy gorszy jest mąż bijący tyran, czy szef seksistowski mobber oczekujący harówki ponad siłę, za którą na koniec miesiąca otrzyma się wynagrodzenie albo i nie.

Na drugi rzut oka oczywistym staje się, że bijący mąż tyran jest jednak na chwilę obecną lepszą opcją. Otoczenie określa go przynajmniej dość pogardliwie, jako „damskiego boksera”. Wielmoż Pan pracodawca w tym czasie w blasku fleszy odbiera jakieś nagrody, a w laudacjach podkreśla się jego wielkość. Bijący tyran jest też w sądzie traktowany adekwatnie. W sporach pracownik – seksistowski mobber, państwo domyślnie automatycznie przyjmuje stronę seksistowskiego mobbera, który przecież dał pracę, pracownika mając za nieroba, który nie zasłużył na żaden zasiłek. Dba jednocześnie o to, by pracownik nie miał nazbyt wielu innych opcji, w postaci np. pomocy ze strony prężnie działającej inspekcji pracy. Brak wypłaty wynagrodzenia też zdaje się nie być dla sądu jakoś szczególnie istotny. Głodzenie członków rodziny przez tyrana wydaje się nie być aż tak pobłażliwie traktowane przez wymiar sprawiedliwości. Już nie mówiąc, że w uśmieciowionym odnawianym co tydzień etacie zwyczajnie nie ma miejsca na zwolnienia lekarskie, a dzieciaki lubią sobie chorować.

Z powyższego wyłania się smutny obraz, w którym strona liberalna buduje propozycje dla samej siebie – względnie uprzywilejowanej, wąskiej grupy osób pracujących we względnie komfortowych warunkach2. Grupa ta oczywiście ma swoje postulaty zapewnione – ma dostęp do wymarzonej pracy, która przynosi tyle pieniędzy, że da się zorganizować opiekę nad dzieckiem. Reszta uzna takie postulaty za atrakcyjne najwcześniej wtedy, gdy prawica doprowadzi do tego, że rodzinny tyran uzyska status obecnie posiadany przez seksistowskiego mobbera.

Jak to dobrze, że lewica trochę się jednak w tym kraju ogarnęła.


  1. W istocie wydaje się, że termin feminazizm został pierwotnie wymyślony przez jakiegoś anonimowego komentatora, który złośliwie skomentował jakiś wykwit neoliberalnego feminizmu, w którym długo przekonywano, że praca czyni wolnym. Niestety termin ten szybko przejęły prawicowe trolle, które wykorzystywały go w tak wielu miejscach i znaczeniach, że nikt już nie wie o co chodzi. 
  2. Na tyle komfortowych, że mogliby i pracować do osiemdziesiątki, bo co to za problem siedzieć sobie w klimatyzowanym pomieszczeniu i zarabiać na smażeniu farmazonów. 
Reklamy
Dlaczego młodzież i starsi wolą prawicę cz.3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s