A słabsi muszą…

Płace nominalne i emerytury biedniejszych Greków rosły [przed kryzysem 2008 – przyp. lolek] w tempie około 3,5%, co było sporym wzrostem w porównaniu do standardów europejskich z tego okresu, a oficjalna stopa inflacji, jak zapewniano, wynosiła tylko 3%. Teoretycznie wzrastała więc także ich siła nabywcza. Ale nic z tych rzeczy. Rzeczywista stopa inflacji dla biedniejszych Greków była znacznie wyższa i wynosiła około 9%, przy czym inflacja dla bogatszych Greków była… ujemna.

Warufakis J.: A słabsi muszą ulegać? Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2017, s.254

Lolek nabył książkę Janisa Warufakisa celem udowodnienia na swoim prowokatorskim blogasku1, że Grecja w pierwszej połowie 2015 roku przędła tak słabo, bo miała nazbyt prawacki rząd. Niestety lolek po zapoznaniu się z treścią wyżej wzmiankowanej pozycji nie podołał postawionemu sobie celowi. Uznajmy to za jedną z najlepszych rekomendacji, jakich można doświadczyć w tym niszowym miejscu.

Oczywiście przyjmując skrajniejsze lewicowe pozycje myśl Warufakisa można skrytykować: a bo był w rządzie, a bo nie neguje kapitalizmu, a bo chce wzrostu, który może pożreć zasoby naszej planety. Lolek uznaje jednak centrolewicowość za jeszcze lewicowość2.

Poza ciekawą analizą dystrybucji w społeczeństwie greckim efektów gospodarczych przed kryzysem i w jego trakcie (nie będzie spoilerem stwierdzenie, że w trakcie też większość kosztów zrzucono na najbiedniejszych, czyli że dostali podwójnego kopniaka), w książce o tym, że słabsi mają zazwyczaj przechlapane można znaleźć też takie wątki, jak:

  • po co Angeli Merkel Europa Środkowa (bo miejscowi są najbardziej predysponowani do uważania kwoty 500€ za niebotyczną, a zarazem jako zagorzali wyznawcy religii kucliberalnej zwyczajnie nie wiedzą o istnieniu czegoś takiego, jak analiza dystrybucji efektów, dzięki czemu w biedakach potrafią widzieć bogaczy i na odwrót ;-p)
  • dlaczego fani Hitlera mają się tak dobrze w Grecji i innych europejskich krajach oraz prawdopodobnie będą się mieli jeszcze lepiej w przyszłości (to byłaby dość dobra przestroga dla naszych naiwnych neoliberałów, ale Ci w swojej naiwności wolą czytać sokzburaka.pl, a nie jakieś tam książki – no cóż, podlewajcie to drzewko dalej)
  • dlaczego hasło „więcej Europy” wcale nie musi być pociągające i tym bardziej wcale nie musi znaczyć tego samego, co federacja
  • dlaczego lewak czasem może wyrazić się z szacunkiem o konserwatystkach pokroju Margaret Thatcher
  • jaka myśl stoi za warufakisowym ruchem DIEM25

Aha, książka jako taka stanowi lewicową narrację o tym, jak powstała strefa Euro i dlaczego teraz jest w takich kłopotach, wraz z propozycją jak można to zmienić. Zagorzali wyznawcy innych narracji mogą traktować tę, jako ciekawe political fiction.

W ramach zadania domowego możemy po zapoznaniu się z lekturą książki odkopać nasz łańcuszkowy sms sprzed siedmiu lat, który traktuje o leniwych grekach i rozesłać go wszystkim ponownie :-P.


  1. Prawdziwy cel oczywiście był taki, że lolek zechciał połechtać swoje ego i znaleźć się w elitarnym gronie obywateli polskich, którzy przeczytają w 2017 roku przynajmniej jedną książkę. Lolek już swoje oddębił. 
  2. Stąd nie powinno nikogo dziwić, że podczas dawnych sqatowych spotkań (tj. kiedy lolek jeszcze się z kimś gdzies spotykał, a nie był jak teraz no-lajfem spotykającym się co najwyżej ze znajomymi minionka z pisakownicy) z lewaczkami w pełniejszym tego słowa znaczeniu lolek był uznawany za prawaka. Ech te skłonności do centryzmu. 
Advertisements
A słabsi muszą…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s