I ty KryPolko…

Krytyka Polityczna postanowiła prześcignąć Newsweek w swoich dążeniach do zostania sokiemzburaka lewactwa. Skutecznie.

Redaktorka1 naczelna strony krytykapolityczna.pl, Pani Agnieszka Wiśniewska, popełniła felietonik w stylu gramatyczno nazistowskim o odmianie nazwiska Saryusz-Wolski. Czyli o tym, że JSW poinformował publikę na Twitterze, że pierwszy człon jego nazwiska się nie odmienia, podczas gdy w myśl zasad języka polskiego powinien być odmieniany.

Oddajmy głos Pani Agnieszce od razu przytaczając wszystkie kluczowe fragmenty jej żałosnego dzieła:

Zasada niby prosta – jeśli pierwszy człon nazwiska wiąże się z herbem, wówczas nie ma odmiany, ale kto w ogóle spamięta, te wszystkie herby i skąd wiadomo, czy dane nazwisko jest naprawdę herbowe?

Nieodmieniane pierwszego członu swojego nazwiska może więc być dość prostym trikiem, za pomocą którego możemy w mgnieniu oka dostać się w szacowne szeregi herbowe. Można na arystokratę uwodzić studentki medycyny, może można i zostać szefem Rady Europejskiej?

(…) JSW już jakiś czas temu pisał, że Władysław Łokietek nadał jego przodkom herb Jelita. No więc może po prostu jakoś głupio z tymi jelitami było się Saryuszowi po Europie obnosić?

(…) Jest jednak jeszcze trzecia możliwość. JSW doskonale zna zasady odmiany nazwisk, ale postanowił sprawdzić, czy jak polityk ogłosi coś na twitterze, to będzie to ważniejsze niż słownik języka polskiego. Skoro rządzący Polską mogą łamać konstytucję i nikt im nic nie może zrobić… I zadziałało. Media to łyknęły i nie odmieniają nazwiska. Nie wszystkie oczywiście, ale przynajmniej część tak.

Zacytowała się prawie całość, ale co począć w sytuacji, gdy prawie całość jest przedszkolnym wyrazem czystej pogardy z mocno kulejącą logiką.

Zacznijmy od logiki. Jeżeli „ale kto w ogóle spamięta, te wszystkie herby i skąd wiadomo, czy dane nazwisko jest naprawdę herbowe”, to zasada nie jest „prosta”, lecz martwa. Stąd, jeżeli „ale kto w ogóle spamięta, te wszystkie herby i skąd wiadomo, czy dane nazwisko jest naprawdę herbowe”, to „uwodzenie studentek medycyny” i wszystkich innych kierunków (może z wyjątkiem polonistyki, specjalność „korekta językowa”) na nieodmienny pierwszy człon nazwiska jest zwyczajnie nieskuteczne, bo kompletnie niezrozumiałe2.

Oczywiście lolek podejrzewa, że Pani Redaktorka Naczelna jest intelektualnie zdolna do logicznego myślenia3, więc pokaz rzekomej niezdolności ma tu na celu jedynie podkreślenie tego, że czysta pogarda nie musi być uzasadniana4.

W końcu, skoro zasada (nie) odmieniana pierwszych członów nazwisk jest martwa, a w zasadzie pozostało z niej tyle, że „czasem się odmienia, a czasem nie”, to każdy może działać tu wedle uznania. Oczywiście dla posiadacza takiego nazwiska oznacza to tyle, że słyszy je w wielu różnych wersjach, a w skrajnych przypadkach miewa problemy w kontaktach natury „biurokratycznej” (np. z urzędami). Stąd wyrażone osobiście prośby, by jakieś nazwisko odmieniać lub nie, można potraktować dwojako5:

  • uszanować wolę posiadacza nazwiska
  • zachować się jak przedszkolaczka i perwersyjnie przekręcać nazwisko posiadacza – tym bardziej, że słowo „jelito” tak dobrze się do tego celu nadaje, heheszek.

Nawiązując jeszcze do podsumowania Pani Redaktorki Naczelnej – odpowiedni odcinek Ucha Prezesa już został nakręcony. PiS nie ma z kim przegrać. Opozycja wkłada dużo wysiłku w krzyczenie, że „PiS jest groźny, PiS jest zły, PiS ma bardzo ostre kły”, ale zaindagowana o szczegóły bredzi coś o odmianie nazwisk. Szkoda, że Pani Redaktorka Naczelna tego nie dostrzega i tym bardziej szkoda, że nie dostrzega swojej pozycji. A wydawałoby się, że zakładanie anonimowych blogasków do wylewania żali jest takie proste, więc niszczenie wizerunku jednej z bardziej rozpoznawalnych lewych stron polskiego Internetu nie jest konieczne.


  1. Na niszowym blogasku można pozwolić sobie na przyjęcie zasady „jak Aga Jacusiowi, tak Jacuś Adze”, ale po co zniżać poziom intelektualny aż tak niziutko. 
  2. Podryw „na arystokratę” wymaga w dzisiejszych czasach przynajmniej inwestycji w pianino (nie musi być sprawne) i atrapy mieczy samurajskich do mieszkania. Nie pytajcie, skąd lolek to wie. Skuteczniejsze oczywiście będzie posiadanie własnego pałacyku. 
  3. Niestety, ale przyjęcie założenia odwrotnego postawiłoby całą organizację w jeszcze gorszym świetle. Stąd niestety w zaistniałej sytuacji nie da się założyć dobrej woli wszystkich – można ją założyć co najwyżej dla jak największej liczby osób. 
  4. To oczywiście w żadnej mierze nie przeszkadza w zarzucaniu braku logiki oponentkom (heheszek). 
  5. W zasadzie jest jeszcze opcja o nazwie „próba restytucji stanu szlacheckiego”, ale znowu patrz przypis 3. 
Reklamy
I ty KryPolko…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s