Ach ci piesi

Stowarzyszenie „Miasto Jest Nasze” tuż przed świętami wrzuciło na swój facebookowy profil transportowy granat:

Granat trafił prosto w szambo, więc na powierzchnię wydostało się trochę gazów lobby kładzenia cegieł na pedale przyspieszenia. Także dzisiaj poodpowiadamy sobie trochę na „wątpliwości” przyniesione razem z tymi gazami.

Czytaj dalej „Ach ci piesi”

Reklamy
Ach ci piesi

Polska TiRami stoi vol.2

Dotarła do nas ostatnio smutna wiadomość, że samochód ciężarowy na polskich numerach rejestracyjnych został wykorzystany jako narzędzie w zamachu terrorystycznym w Berlinie. A pierwszą ofiarą terrorysty był polski kierowca. Na znak solidarności kierowcy zatrzymują dziś ciężarówki. Lolek również chciałby złożyć kondolencje wszystkim ofiarom zamachowcy.

Czytaj dalej „Polska TiRami stoi vol.2”

Polska TiRami stoi vol.2

Ile czołgów ma Ryszard Petru?

Dzień dobry Polsko! Lolek nadaje na żywo z kraju ogarniętego hybrydowym zamachem stanu. Krążą słuchy, że do koalicji antyPiS po raz kolejny dołączyła władza poziomu zerowego, zwyczajowo zwana rzeczywistością, a potocznie prawami fizyki. Zerowa władza doprowadziła do uniemożliwienia odbioru naziemnego części (tej ważniejszej, bo Info) kanałów tvp w niektórych rejonach kraju1. Jednocześnie nie zakłóciła nadawania największemu obecnie konkurentowi TVP – portalowi sokzburaka.pl. Jako, że oczywistym jest, iż władzę nad prawami fizyki są zdolni mieć tylko Amerykanie (oraz Rosjanie w okolicach własnych lotnisk) i do nich należą udziały firmy Emitel, która nadaje sygnał tvp, to nasz miłościwy rząd wysłał na front walki różne trzyliterkowe służby. Jednocześnie nie ustają wysiłki mające na celu zrobienie z sejmu schronu przeciwatomowego. Okazało się, że stosowane przynajmniej od 1989 roku zabezpieczenia sejmu (te wszystkie bramki wykrywające metale itp.) okazały się niewystarczające i wrogie reżymowi siły pod płaszczykiem dziennikarstwa umieściły w jego podziemiach stumegatonowy ładunek termonuklearny. Na już niezadługo planowane jest wdarcie się do sejmu bojówkarzy KOD, którzy następnie zdetonują się niszcząc przy okazji cały nasz piękny, mlekiem i miodem płynący raj.

Czytaj dalej „Ile czołgów ma Ryszard Petru?”

Ile czołgów ma Ryszard Petru?

Dobra zmiana dotyka dzieci

Rząd PiS w ramach dobrej zmiany przygotowuje wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej. Informacja ta zbiegła się z przykrym i smutnym wydarzeniem – zakatowaniem 4 letniej Oliwii. Ta przypadkowa koincydencja daje nam jednak dość praktyczny wgląd w istotę dobrej zmiany w tym zakresie.

Jak zapewne pamiętacie, prawakom w konwencji antyprzemocowej najbardziej nie podobała się definicja rodziny. Wyjaśniali, że abo przecież prawdziwa rodzina to mąż i żona, a w tej konwencji za takowe uważano potwora dżęder oraz o zgrozo… pary gejowskie.

Dzisiaj czytamy, że:

Matka 4-letniej, zakatowanej Oliwii odpowie za narażenie córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu w sytuacji, gdy na kobiecie ciążył obowiązek szczególnej opieki nad dzieckiem – ustaliła dziennikarka RMF FM.

Prokuratorskie zarzuty oznaczają, że kobieta odpowiada za to, że zostawiała dziecko pod opieką obcej osoby i nie sprawdzała, czy nie dzieje mu się krzywda.

Z powyższego cytatu płyną dwa wnioski. Pierwszy jest taki, że owa szeroka definicja rodziny z konwencji chyba się jednak do końca nie przyjęła. Drugi jest taki, że i w tym zakresie (obok aborcji) dobra zmiana nie ma na celu jakiegoś szczególnego dobrostanu dzieci, a chodzi tylko o to, żeby móc poznęcać się kobietami i np. zrobić z jednej z najbardziej poszkodowanych w całym zajściu osób – osobę oskarżoną.

Oczywiście na zmianach wstecz najwięcej zyskają różnej maści psychopaci (oraz udający życie w celibacie kler1, co dość dobrze tłumaczy skalę sprzeciwu z tamtej strony). Warunki są sprzyjające, by takowi mogli sobie poużywać na dzieciach – zarówno fizycznie, jak i seksualnie. Byleby nie doprowadzać dzieciaka do śmierci. Prokuratorski przekaz wobec kobiet jest czytelny. „Piśnijcie słówko, a was też oskarżymy”. Kierunek eskalacji też jest dość oczywisty – producenci trumienek będą mieli zapewniony popyt na swoje produkty jeszcze przez jakiś czas.

A to wszystko w imię walki z rzekomo pożerającym nasze dzieci potworem dżęder i najwyższej troski o czystość definicyjną słowa „rodzina”.

Aha, by była jasność. Jestem przekonany, że wszelkie przedstawione przeze mnie grupy osób (poza psychopatami) składają się wyłącznie z posiadaczy sumień.

PS. A obiecałem sobie, że teraz to już tylko notki o transporcie 😦


  1. Co swoją drogą nie przeszkadza mu w byciu w tym kraju uważanym za autorytet moralny, szczególnie w zakresie rodziny i seksualności. 
Dobra zmiana dotyka dzieci