Powróżę z fusów

Miała być odpowiedź na pytanie, a będzie notka.

Skoro już zostałem zapytany w komciu

Jakby lolek miał czas i ochotę powróżyć z fusów, to czy lolek sądzi, że skatalizowany właśnie gniew może doprowadzić do liberalizacji zapatrywań kobiet (a może Polaków płci obojga) dotyczących warunków dopuszczalności aborcji?

to postaram się odpowiedzieć.

Ja tam Ryszard Szarfenberg nie jestem. Ale takie przykładowe fusy, z których można spróbować powróżyć (lolek miał nawet kiedyś chęć powróżyć w osobnej notce, ale jak zwykle zabrakło czasu), to wyniki badania spójności społecznej zrobionego przez GUS. Link odsyła do dość ciekawej prezentacji power pointa stanowiącej podsumowanie badań. Szczególnie interesujące są slajdy 7, 8, 11 i 13. A na dokładkę każdego lewaka zainteresują też 33-36.

GUS badanie spójności społecznej 2015 s.11
GUS badanie spójności społecznej 2015 s.11 z bazgrołami lolka. Prawaki proszone są o odwrócenie kierunków buziek ;-p.

Wyniki sugerują dość poważne zaprawaczenie naszego kraju – 47,7% osób uważa, że można nie płacić podatków, podczas gdy aż 77,6% osób bulwersuje fakt, że ktoś może zjeść nienależną mu darmową zupkę (przy obecnych wartościach socjalu zupka to dość dobre określenie). Ale bez przesady. Optymistycznie można by się pokusić o stwierdzenie, że wyniki mówią, że Polacy zwyczajnie reprezentują swój prywatny interes, ale ciągle przynajmniej w niektórych sytuacjach doceniamy wartości lewicowe. W sumie nie ma się co dziwić. Poziom dyskusji etycznej jest niski. Co na moje oko ma związek z tym, że nawet na wyższych studiach zagadnieniami etyki zajmuje się kler, co jest na rękę neoliberałom. Bynajmniej lolek nie miał na takich zajęciach okazji zapoznania się z bardziej współczesnymi systemami etycznymi, jak utylitaryzm czy egalitaryzm. Było za to o tym, jak to było w starożytności.

Slajd 7 może sugerować, że protest się udał dlatego, że proponowane prawo było mordercze. Dalej niestety będzie już tylko pod górkę. Przynajmniej lolek nie widzi dużego potencjału w podejściu „wara od mojego ciała” (względnie przyzerowe poparcie dla ważności „kariery”, „rozrywki” i „życia z przygodami” – a z tymi kwestiami wiąże aborcję propaganda prolajferska).

Jeśli lolek miałby coś rekomendować lewactwu wszystkich krajów dyskutujących z polskim prolajferstwem, to:
1. Odpuścić sobie w kłótniach porównania zarodków ludzkich do zarodników grzybów. To dyskusje etyczne, na które większość nie jest zwyczajnie gotowa. Przyjąć do wiadomości, że ludzie są gatunkowistami, więc mogą ludzkie zarodki ustawiać w hierarchii wyżej niż zarodniki pleśni. Wyżej nawet niż zarodki szympansa, a nawet dorosłego szympansa. Tylko dlatego, że te zarodki są ludzkie. Jednocześnie oczywiście powinno się starać popularyzować różne współczesne koncepty etyczne.
2. Odpuścić sobie narrację „moje ciało, mój wybór”. Tym zajmują się liberałki. IMO nie mają większych szans, jeśli nie poszerzą frontu tematycznego. Ale jako lewak mogę się mylić.
3. Budować lewicową narrację opartą na rzeczywistości. Np.:
– „dzieci chazana” to też igranie ze ZDROWIEM kobiety, bo ciąża to ciąża, a nie jakieś tam przelewki czy stan błogosławiony.
– ciąża to trudny okres czasu, kiedy trudno jest zajmować się RODZINĄ (już posiadanymi dziećmi), a wręcz jest się uzależnionym od rodziny, z którą różnie bywa. Ciąża i urodziny dziecka sama z siebie nie są remedium na BRAK MIŁOŚCI w rodzinie, a wręcz narażają je na kryzys (ciąża oraz urodziny dziecka nie uzdrowią małżeństwa, a wręcz przeciwnie powodują stres, deficyt snu, itp., który może prowadzić do rozpadu związku i pozostawienia matki samej sobie z berbeciem) Tylko chciane dziecko może dać SZCZĘŚCIE RODZINNE.
– dzieci kosztują, dzieci niepełnosprawne kosztują dużo. Nie ma chętnych do łożenia na nie (gdyby prolajferzy byli chętni, to zgłaszali by propozycje ustaw o zwiększaniu pomocy dzieciom, a nie ustawy wsadzające wszystkich do pierdla). Muszą korzystać z tej samej służby zdrowia co wszyscy. Z tą różnicą, że muszą korzystać znacznie częściej (zdjęcie kolejki do rejestracji lekarskiej w tle), itd.
– wychowanie dzieci jest trudne i stresujące (zapętlone godzinne nagranie płaczu z informacją, że rodzic nie może tego wyłączyć)
– aborcja bywa rozważana także w małżeństwie, które nie jest gotowe na kolejne dziecko
– aborcja nie jest wykonywana dla jakiejś radości czy dlatego, że kobiecie spodobał się telefon płoda
– stąd walka z aborcją prokuratorem i więzieniem jest przeciwskuteczna.
– itp.

Czyli w dużej mierze odkręcanie prawicowego pierdololo o cudach narodzin i stanach błogosławionych nachalnie wciskanego przy każdej możliwej okazji. Praca u podstaw i jeszcze raz praca u podstaw.

prezentacja_bss_20_11_2015_strona_36
GUS, Badanie Spójności Społecznej 2015, slajd 36

PS: Zapomiałem o trzech rzeczach.

  1. (neo)Liberalizm trochę się teraz cofa, bo ludzie poznali się na tym, co znaczy w praktyce. (Wolność do niepłacania wynagrodzeń, wolność do szwindlowatej reprywatyzacji w naturze z wyrzucaniem na bruk oraz wolność do machlojek przy ośmiorniczkach i często wolność do kariery przez szwindel). Stąd aborcja nie powinna się kojarzyć tylko z celebrytkami z tvn, bo ktoś będzie przeciw dla samego faktu utemperowania takiej nosa. Aborcja powinna być sprawą wszystkich (i tu Razemki dość dobrze działają). N marginesie, geje tak samo.
  2. Zejście na temat pomocy dzieciom jest z lewicowej perspektywy korzystne. Raz, że rzeczywiście coś może uda się wywalczyć, a dwa, że tam są zaniedbania tak duże, że jeszcze długo będzie można prolajferom zarzucać, że wolą wydawać kasę (interesować się) innymi rzeczami, a tu w zasadzie tylko pozorują.
  3. W końcu lolek nie odpowiedział, co ma powiedzieć lewak przyparty do muru o podejście do aborcji, skoro nie „mój brzuch to moja sprawa” ani tym bardziej „zarodki są jak pleśń”. Ma tu kilka możliwości, np.:
  • „proponowane przez prawicę rozwiązania nie pomogą, a wręcz zaszkodzą, bo …”
  • „widziałem wystarczająco dużo brudnej rzeczywistości, by uważać za jeszcze bardziej nieetyczne / obrzydliwe nakazywanie ludziom jakiś zachowań w tym zakresie Panie Kukiz”
  • „jestem facetem, szczęśliwie nie muszę podejmować takiej decyzji, a Pan Panie Pisiewicz ile ostatnio wyłożył pieniędzy na pomoc osobom niepełnosprawnym, bo państwo zrzuciło temat na organizacje pożytku publicznego”
  • „osobiście jestem za, bo uważam, że czująca kobieta powinna mieć pierwszeństwo względem nierozwiniętego zarodka. Rozumiem, że inni mogą myśleć inaczej, ale (patrz wyżej)”
  • „osobiście jestem przeciw, ale interesują mnie rozwiązania które rzeczywiście zmniejszają liczbę aborcji, a nie te koncentrujące się na gnębieniu innych ludzi, będących często w beznadziejnej sytuacji”

Do wyboru do koloru, a zapewne paru mądrzejszych ode mnie lewaczek i lewaków wymyśli zaraz lepsze i zgrabniejsze odpowiedzi. Byleby nie dawać się łapać na długie dysputy etyczne, bo prolajferzy już przygotowali publikę do tego, by ta tych dysput nie rozumiała.

Reklamy
Powróżę z fusów

2 uwagi do wpisu “Powróżę z fusów

  1. teogderyk pisze:

    No lewak, typowy lewak! Prawdziwy fachowiec, odpowiadając na takie wydumane pytanie, nie zhańbiłby się szukaniem jakichkolwiek źródeł, ograniczył się od ogólników typu „wicie, rozumicie, nieliniowy system, dużo zmiennych, należy obniżyć podatki najbogatszym i uelastycznić formy zatrudnienia” i umieścił całość za paywallem. A tu proszę, risercz, diagnoza i sugestie jak wyjść z ciemnej d… zupełnie za friko. Także chapeau bas, vis–à–vis i en face!

    Co do niejakiego merituma, to w pierwszej chwili rady lolka, jak należy zmniejszać zaprawaczenie w kwestii aborcji, wydały mi się lekko, bo ja wiem, naiwne. Jednak po pewnym namyśle, chyba będę musiał się z lolkiem zgodzić. Po pierwsze, gdzieś, kiedyś czytałem, że badania z zakresu cognitive science sugerują, że jeśli chodzi o nakłanianie ludzi do zmiany stanowiska, bardziej sprawdza się metoda „kropla drąży skałę” niż „drzwiami w twarz”. Po drugie, my, lewacy, powinniśmy się chyba skupić przekonywaniu tzw. zwykłych ludzi (a nie internetowych żołnierzy przeklętych) i wtedy spokojna, rzeczowa argumentacja, nie nastawiona na konfrontację i zaoranie przeciwnika, może istotnie być bardziej skuteczna. Choć orania trolli chyba też nie należy odpuszczać, bo one, rozsiewając idiotyczne memy, przyczyniają się do obecnego stanu rzeczy.

    Na koniec mała korekta obywatelska. Zdanie „proponowane przez prawicę rozwiązania nie pomogą, a wręcz zaszkodzą, bo …” chyba nie powinno być elementem punktowanej listy tylko należeć do poprzedzającego ją „wstępu”, tj. pkt. 3.

    Polubienie

    1. Bez przesady, te badania to ciągle zaledwie fusy, bo nie były dedykowane do odpowiedzi na takie pytania.

      Lista faktycznie dość nieczytelna, bo pisana na szybko. Powiedzmy, że chodzi tu o przesunięcie rozważań etycznych na regulację i czynność naszego poparcia (lub nie) dla niej.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s