„Przywódca lewicy”

Lolek z pewną ciekawością czytał ostatnio wywody Sławomira Sierakowskiego o tym, że papież Franciszek jest przywódcą lewicy.

  1. Papież jest przywódcą lewicy
  2. Impact factor Papieża (replika Kingi Dunin)
  3. Milion ludzi w Krakowie to zerowy impact? (replika repliki)

Oczywiście lolek nie wie czy papież jest przywódcą lewicy. Biorąc pod uwagę jej problemy (minimalne poparcie społeczne i zajmowanie intelektualnej niszy*), to nawet nie jest jakoś bardzo kontrowersyjna teza.

Tak czy inaczej dzisiejszą wycieczką tramwajem po Krakowie, Franciszek bardzo przyczynił się do wzmocnienia wizerunku tego środka transportu co powinno lewaków ucieszyć. Teraz trudniej będzie mówić, że jazda tramwajem to obciach.

Aha lolek współczuje krakusom spowodowanych wizytą utrudnień w ruchu.

EDIT: Zgodnie z przewidywaniami okazało się, że papież jednak nie jest przywódcą lewicy (1, 2).


*Przyjmująca postać Trumpa lub Kukiza prawica zdegenerowana do poziomu anonimowych komci w różnych portalach ma w odczuciu lolka dużo większe problemy niż lewica. Chociaż trzeba przyznać, że poparcie też.

Reklamy
„Przywódca lewicy”

Ekspert ds. bezpieczeńśtwa

Ech, lolek zastanawiał się czy kontynuować temat poprzedniej notki i użalać się nad upadkiem poziomu języka polskiego, w szczególności mylenia znaczenia słów „terrorysta” i „uchodźca”. To w końcu kuszący temat do notki, te wyczyny dziennikarzy mediów partyjnych, którzy najpierw za wszelką cenę udowadniali, że jeden taki zamachowiec od samego początku należał do elitarnej grupy terrorystycznej i przedarł się do Europy z misją, by ostatecznie stwierdzić, że był to „uchodźca podający się za Afgańczyka”.

Przedwczoraj rzeczywistość sama dopisała smutny ciąg dalszy*. No ale może zostawmy dziś głosicieli dobrej zmiany z ich próbami:

  • wzmacniania wizerunku ISIS przez niemalże automatyczne przypisywanie tej organizacji wszelkich zakończonych powodzeniem zamachów
  • motywowania potencjalnych zamachowców przez obietnicę niemalże automatycznego przypisania ich do elitarnej organizacji terrorystycznej; w końcu 50 dziewic w raju nie każdego przekona
  • robienia wielkich afer ze sprzeczek, w których paru sfrustrowanych ludków postanowiło wylać swoją złość na paru innych smutnych ludków, gdyż Ci użyli wyrażenia, które jest używane w tysiącu różnych znaczeń, ale prawaccy fundamentaliści znają tylko jedno.
  • narzekania na służby bezpieczeństwa, że te żądają zachowania poprawności polity… eee proszą obywateli by nie nakręcać spirali paniki i nie budować atmosfery linczu, a zatem nie organizować akcji pod tytułem „tłitnij fotę gościa, który wydaje Ci się terrorystą”. Internet to przecież takie szybkie medium komunikacji, a żart rozesłany przez jakiegoś gimbusa, że terrorystą jest tak na prawdę jego kumpel, który właśnie wyszedł po chipsy do marketu na pewno będzie wartościową informacją zarówno dla okolicznych mieszkańców, jak i służb porządkowych.

Zostawmy to i nie miejmy złudzeń, że będzie lepiej. Dziś lolek oprze swoją blognocię na onetowej rozmowie Pana Doktora Milczanowskiego. Na swojej stronie Pan Doktor chwali się, że: „W [jego – przyp. lolek] pracy badawczej ważne miejsce zajmuje więc także polityka zagraniczna i bezpieczeńśtwa UE oraz polityka sąsziedztwa jak również procesy zachodzące na Bliskim Wschofdzie w tym szczególnie w trakcie tzw. Arabskiej Wiosny zapoczątkowanej na przełomie 2010 i 2011 roku.” [pisownia oryginalna – przyp. lolek].

Przejdźmy więc do treści rozmowy Szanownego Pana Doktora Inżyniera z portalem onet.pl

Czytaj dalej „Ekspert ds. bezpieczeńśtwa”

Ekspert ds. bezpieczeńśtwa

Poziom zagrożenia terroryzmem w Polsce wzrasta

Swego czasu lolek stał na stanowisku, że zagrożenie terroryzmem w Polsce jest minimalne, bo i bez bardzo zasobochłonnych z punktu widzenia terrorystów zamachów uskuteczniamy w kraju politykę prowadzącą do tych samych skutków – strachu prowadzącego do odbioru wolności obywatelskich i wyraźnych strat materialnych.

Dziś lolek się pokaja i potwierdzi, że groźba zamachu terrorystycznego w Polsce staje się coraz bardziej realna.

Czytaj dalej „Poziom zagrożenia terroryzmem w Polsce wzrasta”

Poziom zagrożenia terroryzmem w Polsce wzrasta

Bezdomny problem w tramwaju

Trójkąt czarny – oznaczał więźniów „aspołecznych” (Asoziale – Aso), których powodami uwięzienia były w teorii włóczęgostwo i prostytucja; praktycznie zaś wiele innych czynów i zachowań dość dowolnie i arbitralnie interpretowanych przez władze policyjne. Za „aspołecznych” uznano Romów osadzonych w obozie cygańskim w Birkenau.

www.auschwitz.org

i żeby nie było

Art.  12. W domach pracy przymusowej umieszczani będą, z zastrzeżeniem postanowień artykułu 24 niniejszego rozporządzenia, żebracy i włóczędzy zdolni do pracy i nie posiadający środków utrzymania, co do których sąd orzekł umieszczenie w domu pracy przymusowej.

Rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 14.10.1927 r. o zwalczaniu żebractwa i włóczęgostwa

Lolek założył tego bloga z myślą o pisaniu o transporcie. Niestety, jak to z niszowymi blogaskami bywa, wyszedł mu blogasek poświęcony wylewaniu żali na rzeczywistość. Szczęśliwie czasem jedno z drugim się łączy, więc dzisiaj lolek pożali się na teksty o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii bezdomności w tramwajach”, co rzekomo ma na celu zwiększenie atrakcyjności tej gałęzi transportu.

Czytaj dalej „Bezdomny problem w tramwaju”

Bezdomny problem w tramwaju

Sto lat, sto lat

Dzisiejszą notkę napisałem specjalnie dla najwierniejszego komentatora tego blogaska. W swym komentarzu pod poprzednią notką napisał on: „Emerytury i tak niedługo będą społeczne i nie ważne czy się odkładało po 10kPLN rocznie czy nic i tak będą takie same”. Racja Komentatorze. Z tym zastrzeżeniem, że górne ograniczenie składek na ZUS to zdaje się około 2 razy więcej niż 10 tys. PLN rocznie.

Czytaj dalej „Sto lat, sto lat”

Sto lat, sto lat

Elastyczne formy zatrudnienia

„Elastyczne formy zatrudnienia” – wyrażenie, w którym liberalne feministki widzą szansę na połączenie pracy i wychowania dzieci, a wiecznie tymczasowe pracownice specjalnych stref ekonomicznych zastanawiają czy w tym miesiącu zdołają zarobić tyle*, by starczyło na opłacenie rachunków, a na takie rzeczy jak „rodzina” zwyczajnie ich nie stać. Styl życia versus nieustająca niepewność dnia powszedniego – całkiem ciekawy temat do dyskusji na niszowym blogasku w kraju przesiąkniętym dziewiętnastowieczną myślą społeczno-ekonomiczną.

Czytaj dalej „Elastyczne formy zatrudnienia”

Elastyczne formy zatrudnienia