Mordercza cywilizacja życia

PiS w ramach odnowy moralnej przyjrzy się nowej ustawie antyaborcyjnej. Z doniesień wynika, że rozpatruje jej wdrożenie na poważnie. Przypomnijmy, że w Polsce istnieje obecnie dość restrykcyjne prawo antyaborcyjne, które ustanówmy jako punkt wyjścia do rozmyślań. A zatem nie ma zastosowania wszelka argumentacja pokroju „Mogła suka nie uprawiać seksu, teraz niech ponosi konsekwencje”. Mówimy tu o przypadkach 9-letnich dziewczynek, które w wyniku wielokrotnych gwałtów zaszły w ciążę i jeśli aborcja nie zostanie wykonana, to zostaną rozerwane rodząc niezdolne do dłuższego niż tydzień życia bezmózgie mutanty, które będą sobie następnie gnić (angażując jednakże sprzęt medyczny i lekarzy*). Aborcję w takich przypadkach chcą zdelegalizować „obrońcy życia”**.

Oczywiście tematyka ta została podjęta lepiej na innych blogaskach (szczególnie polecam 1, 2, 3). Niemniej jednak jak nazwa mojego blogaska wskazuje, to mój blogasek.

Zastanówmy się więc cóż siedzi w głowach pro-lajferów, ale takich, którzy mieli czas na przemyślenia, a nie takich mających takie poglądy, bo wyczytali coś na fejsbuku i z braku czasu nie zastanowili się nad tym głębiej. Zaindagujmy naszego przykładowego bliżej nieznanego z imienia i nazwiska prolajfera. Przed każdym pytaniem właściwym zadajmy kilka pytań kontrolnych:

1.1. Czy uważasz, że obowiązkiem strażaka (pod groźbą kary więzienia) jest wskakiwać w ogień w celu ratowania zwęglonego ciała, bo może jeszcze przez parę sekund będzie się w nim tlić życie?
– Nie, przecież takie oczekiwania to mają tylko sadystyczni psychopaci.

1.2. Czy uważasz, że obowiązkiem ratownika GOPR (pod groźbą kary więzienia) jest ryzykować własne życie i rzucać się bez zabezpieczeń w przepaść za spadającym turystą?
– Nie, przecież takie oczekiwania to mają tylko sadystyczni psychopaci.

1.3. Czy uważasz, że obowiązkiem ciężarnej kobiety (pod groźbą kary więzienia) jest donoszenie ciąży nawet w sytuacji zagrożenia jej życia lub poważnych powikłań zdrowotnych?
– tak, Tak, TAK!!

Słowem komentarza do tej części. Ku zmartwieniu korwinowców*** w Polsce istnieje przymus prawny pomagania innym ludziom w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. Oczywiście ten przymus jest adekwatny do umiejętności (od szarego człowieka oczekuje się w zasadzie wezwania do pomocy profesjonalnych służb) i oczywiście zakłada się w nim, że nie ma obowiązku ryzykowania własnego zdrowia i życia. Dlatego tak zwani „obrońcy życia” w ustawie zawarli stosowny wyjątek mówiący, że życie i zdrowie kobiety ciężarnej nie może być zagrożone. Ot znieśli ustawą wszelkie zagrożenia okołociążowe i okołoporodowe.

No ale przejdźmy do kolejnej paczki pytań:

2.1. Czy uważasz, że ludzie mają prawny obowiązek (pod groźbą kary więzienia) uczestniczyć w procederze nielegalnego handlu organami i np. na żądanie jakiegoś zagranicznego dyktatora oddać mu nerkę ponosząc konsekwencje tego czynu do końca życia?
– Nie no bez jaj, to są wymysły jakiś psychopatycznych sadystów.
2.2. Czy uważasz, że kobieta powinna ponosić do końca życia konsekwencje czynów zabronionych, jakimi są np. kazirodcze gwałty. W których zresztą uczestniczyła w charakterze ofiary?
– tak, Tak, TAK!

Tytułem komentarza do tej części. Oczywiście bardzo dużym problemem dla wszelkich „BungaBunga” Berlusconich, posłów Solidarnej Polski Piotrów Szeligów, księży Mariuszy G. czy innych Wesołowskich jest to, że ich małe sekrety się wydały albo przynajmniej, że ktoś powiedział o tym, że takie sekrety mogły mieć miejsce. Jest to też często problem całych organizacji reprezentowanych przez takie osoby. W końcu organizacje te często aspirują do miana posiadania monopolu na tę właściwą moralność. Takie zapisy oczywiście zwiększają tu poziom ochrony. Główne winowajczynie zapewne zastanowią się kilka razy, czy wolą powiedzieć coś na głos i wychowywać brzemię tego ujawnienia do końca życia czy też możliwie najszybciej i po cichu zapomnieć o sprawie biorąc odpowiednią tabletkę.

No ale skoro było o osobach nieletnich, to zadajmy serię pytań pomocniczych:

2.3. Czy uważasz, że dzieci 11 letnie powinny mieć pełnie praw wyborczych?
– No bez jaj, to nieodpowiedzialne smarkacze, które nie znają życia.

2.4. To może chociaż prawo jazdy, coby mogły lepiej korzystać z prawa do przemieszczania się?
– No bez jaj, to nieodpowiedzialne smarkacze. Jeszcze nas pozabijają.

2.5. To może prawo do aborcji?
– nie, Nie, NIE!!! niech ponoszą pełnię odpowiedzialności za swoje lgnięcie. W zasadzie to szczególnie one powinny zachowywać się odpowiedzialnie w kwestiach życia seksualnego. Nawet bardziej od dorosłych, których w to wciągają.

2.6. To może prawa rodzicielskie?
– No bez jaj, to nieodpowiedzialne smarkacze, które nie znają życia. W tej sytuacji lepsze mogą okazać się ośrodki wychowawcze, np. ten w Zabrzu.

Tutaj przechodzimy do kwestii edukacji seksualnej i antykoncepcji, które na świecie są uznawane za skuteczne metody redukujące liczbę aborcji (czyli polityka, która rzeczywiście zmierza do ograniczenia liczby aborcji, to właśnie polityka dostępu do antykoncepcji i rzetelnej edukacji seksualnej, a nie polityka grożenia wsadzaniem na trzy lata do pierdla za to, że kobieta „przyjęła”**** wadliwy plemnik, więc w efekcie ciąża terminowała się sama w drodze poronienia – w końcu po zapłodnieniu może być dość trudno określić, czy to plemnik był wadliwy, czy też Pani się źle prowadziła). Antykoncepcję zostawmy na boku. Ciekawe są argumenty odnośnie do edukacji seksualnej, która w ustach prolajferów rozochoca seksualnie dzieci. W przypadku polskich podręczników lolek może się z tym nawet zgodzić. Rzeczywiście jeszcze jakiś chłopiec może sobie wziąć do serca te różne bredniowate sugestie, że jako mężczyzna cierpi na wieczne niezaspokojenie seksualne i w efekcie starać się nadmiernie wykazywać na tym polu. Czyli zgadzam się, że nieodpowiednio prowadzona edukacja seksualna zamiast redukować presję na jak najszybsze rozpoczęcie życia seksualnego, ją wzmacnia. Tyle, że w Polsce recenzentami dopuszczającymi takie podręczniki nie są ani dżęderowi lewacy, ani lekarze medycyny o specjalizacji seksuologia, lecz takie persony, jak: ginekolog i położnik prof. Bogdan Chazan, pedagog prof. Aleksander Nalaskowski czy ksiądz dr hab. Józef Augustyn SJ. O skuteczności tak prowadzonej edukacji seksualnej można poczytać sobie w prasie.

Przejdźmy do ostatniej kategorii pytań do naszego anonimowego pro-lajfera.

3.1. Czy jesteś przeciw eutanazji nawet w sytuacji, gdy osoba jest tak chora, że do śmierci jedyne czego będzie doświadczać, to potwornego cierpienia?
-tak,Tak,TAK!

3.2. A przeciw aborcji śmiertelnie chorych płodów pełnych deformacji i z dyndającą gałką oczną, które po urodzeniu czeka co najwyżej kilka godzin potwornego cierpienia?
-tak,Tak,TAK! I nie żaden płód, tylko dzieciątko, ty dzieciożerczy lewaku.

Przynajmniej w tym punkcie ciąg logiczny prolajferów jest spójny. Oczywiście należy tu podkreślić, że każda ciąża, jak sama nazwa wskazuje, jest uciążliwością i pewnym zagrożeniem dla matki. W szczególności trzeba tu uwzględnić też to, że ludzie zasadniczo nie są anatomicznie gotowi do porodów silnie zdeformowanych płodów, więc w kwestii dziecięcia Chazana patrz pkt.1.

-Ha, to może aborcja do piątego roku po urodzeniu, hę? – skontrował prolajfowiec.

No cóż, zwolennicy prawa do wyboru rozpatrują tę kwestię np. z perspektywy zdolności do odczuwania cierpienia, która u płodów nie istnieje, szczególnie na wcześniejszych etapach, gdy nie mają rozwiniętego układu nerwowego. No ale bądźmy uprzejmi wobec prolajferów zastanówmy się nad tą aborcją pięciolatków. Zapewne wyglądałaby, jak egzekucje skazańców w USA. Możliwie szybkie i bezbolesne zabójstwo przez podanie śmiertelnego zastrzyku.

I chyba to właśnie najbardziej boli pro-lajfowców. Oni nic nie mają do tego, że dziecko umiera albo jest narażane na śmierć, nawet nienarodzone*****. Nie organizują krucjat w obronie ciężarnych bezprawnie wyrzucanych na mroźny bruk. Wtedy pojawiają się ewentualnie jacyś lewacy. Prolajferzy nie walczą też o ochronę kobiet przed wyrzuceniem z pracy, co w dobie elastycznych umów nie jest jakoś szczególnie trudne (ot wystarczy takiej nie przedłużyć) i przy słabych zabezpieczeniach socjalnych grozi nawet śmiercią głodową. Nie ukrywajmy, że utrzymanie dzieci nie mając pracy, nawet z ostatnio wprowadzonymi Kosiniakowym tysiakiem oraz PiSowskim 500+ ledwo starcza na przeżycie (na opłacenie raty za mieszkanie już nie, więc won na mroźny bruk matko z dzieckiem). No ale w takich kwestiach też ewentualnie protestują lewacy. Konserwatyści dopiero teraz zauważyli, że ludzie nie mają umiejętności fotosyntezy.

Otóż prolaferów boli nie tyle śmierć dziecka (narodzonego lub nie), co fakt, że ta śmierć odbywa się bez cierpień, czyli nienaturalnie. Tak wychodzi, gdy próbują racjonalizować swoje poglądy. Oczywiście trzeba przyjąć wyjaśnienia nieracjonalne i uznać, że dany prolajfer naprawdę wierzy w Boga, który kazał mu zachowywać się tak, a nie inaczej.

Poglądy lolka w tej sprawie, jak na osobę mającą dzieci oraz szczerze starającą się szanować życie, są oczywiście na lewo od kompromisu ustalonego w 1993 roku przez katolików trzymających się poręczy rzeczywistości oraz katolickich fundamentalistów. Już pomijając to, że Polska jest bardzo nieprzyjemnym krajem dla rodziców z dziećmi, lolek ma świadomość, że socjalistyczna utopia jest niemożliwa, więc kwestia wieloletnich trudów rodzicielstwa zawsze spadnie w większym lub mniejszym stopniu na barki rodziców, głównie matki. I że tylko ona ma najlepszą wiedzę o tym czy będzie w stanie te trudy udźwignąć.

A poza tym wiara niektórych prolajferów, że ciąża to kara za nieodpowiedzialne zachowania, która z każdego człowieka zrobi odpowiedzialnego rodzica, a nie coś na kształt matki madzi, jest skrajnie naiwna.

PS: Polecam też ten tekst podsumowujący skutki ciąży i porodu z 2012 roku.
PPS: A tu przypomnienie z historii głosowań PiS nt. udzielania jakiejkolwiek pomocy (w tym zapewnianie wyżywienia) dzieciom ciężko upośledzonym.


* Co ciekawe te same środowiska starają się często torpedować akcje WOŚP, które dostarczają taki sprzęt. Bynajmniej nie torpedują z lewicowej perspektywy, że takie rzeczy, jak zapewnienie sprzętu w szpitalach to powinno być zadanie państwa, a nie cedowane na doroczną akcję charytatywną.
** Ta ustawa jest zbyt mordercza, by pisać inaczej niż w cudzysłowiu.
*** Istota wielu postulatów ortodoksyjnych-liberałów sprowadza się do walki o prawo do niepomagania.
**** Jak to pięknie emanuje skrajnie prawicowym „każdy jest wyłącznym kowalem własnego losu”
***** W świetle faktów, podsumowanie ideologii prolajf zdaniem „Życie jest pod szczególną ochroną od poczęcia do urodzenia lub śmierci ciężarnej” narzuca się samo. No w tym drugim przypadku są znane przypadki podtrzymywania niektórych funkcji życiowych ciężarnych ze stwierdzoną śmiercią mózgową, więc niech będzie „ustania funkcji życiowych ciężarnej”.

Advertisements
Mordercza cywilizacja życia

2 uwagi do wpisu “Mordercza cywilizacja życia

  1. komentatorlolka pisze:

    Świetny wpis. Pełen wyrafinowanego sarkazmu i ironii.

    Odnośnie przemyśleń to brakuje mi ważnego pytania do anonimowego prolajfera.

    – Czy jesteś za tym, aby osoby ze śmiercią pnia mózgu były dawcami organów? TAK, TAK, TAK! Przecież ich mózg nie żyje, więc i oni nie żyją. To już nie jest człowiek.
    – Czy jesteś za tym, aby aborcję można było przeprowadzać do czasu ukształtowania się mózgu (bądź układu nerwowego). ALEŻ NIE! Mózg tu nie ma nic do rzeczy! To jest człowiek jak każdy inny.

    Lubię to

    1. Tzn. tak szczerze to ja tam nie wiem, jak z donacją organów od osób zmarłych u fanatycznych prolajferów. Całkiem możliwe, że dla dobra sprawy są przeciw. Oczywiście, kiedy ich dotknie problem, tzn. będą potrzebować przeszczepu, to całkiem możliwe, że zachowają się na zasadzie „wicie rozumicie, to taki wyjątek, zupełnie jak wyjazd córki na Słowację w zeszłym roku, nie mówmy o tym więcej”.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s