Nędznicy

Portal poznan.pl donosi:

Tym razem bezdomny całkowicie zaskoczył strażników miejskich. W jednym z pomieszczeń piwnicznych zorganizował sobie biuro wyposażone w komputer, drukarkę, czajnik elektryczny i oświetlenie.

Tym sposobem Polska dotarła w swoim rozwoju do kolejnego kamienia milowego, kiedy to bezdomność stanowiąca w myśl popularnej ortodoksyjno-liberalnej propagandy synonim słów „nieróbstwo”, „lenistwo”, względnie „niezdarność” stało się jednocześnie synonimem słowa „przedsiębiorczość”. Zaradność zlała się z niezaradnością.

Oczywiście w dotarciu do tego kamienia milowego bardzo pomogły poprzednie rządy, które podczas modernizacji kraju unikały naruszania interesów silnych grup interesów*. Przykładowo tym sposobem doprowadzono np. do sytuacji, w której w myśl prawa domyślnie winnym braku habilitacji  jest np. taki dr Radosław R. Zatem słusznie domyślnie należy mu się zwolnienie lub degradacja. W żadnym razie jakiś niepowodzeń w tym zakresie nie powinno wiązać się z działalnością prof. Adama J. Ten w końcu jest profesorem.

Tym sposobem zbudowaliśmy sobie także kraj, w którym bycie zaradnym czy też przedsiębiorczym nie musi przekładać się na fakt posiadania miejsca zamieszkania.

Tak więc Polska dotarła do kamienia milowego, który zresztą niedługo przekroczymy dzięki wyborowi kolejnego rządu, który w ramach dobrej zmiany zaprowadzi odnowę moralną. Dzięki temu już niedługo ekipy filmowe z całego świata w ramach obcinania kosztów będą jeździć kręcić tu kolejne ekranizacje nędzników. W końcu nie będzie trzeba tu ani budować dekoracji, ani zatrudniać stażystów do odgrywania ról.

Swoją drogą polecam Nędzników z 2012, jak ktoś jeszcze nie widział.


* Takich naprawdę  silnych, a nie jakiś tam górników, na których każdy może sobie jawnie wieszać psy.

Nędznicy