Demokracja stadionowa hop hop hop

Lolkowi wkrada się za dużo bieżącej polityki na bloga, niż planował. Ale to w końcu jego blogasek do wylewania żali. Dzisiaj trochę o zdziwieniu lolka na zdziwienie liberalnych lemingów, gdy słyszą od lolka, że JK jest na rękę rozhisteryzowana opozycja, gdyż w ramach tejże histerii zaczyna kompromitować własne wartości liberalne i demokratyczne. Oczywiście lolek już trochę o tym na blogasku pisał, ale dziś inny przykład.

Weźmy np. pod uwagę występ Pana Romana Giertycha – naczelnego obrońcy demokracji (przynajmniej zdaniem prawicy, która pokazuje go jako przykład takiego już chyba w każdym filmiku), aczkolwiek niejedynego. Pochylmy się nad wartościami przekazywanymi wraz z tą swoistą promocją demokracji stadionowej.

  1. Samo hasło ewidentnie nawiązuje do tradycji poszanowania praw mniejszości oraz walki z przejawami rasizmu, wyrażanej przez jego sławnych poprzedników „Kto nie skacze, ten pedałem” oraz „Kto nie skacze, ten z Żydzewa”.
  2. Demokracja stadionowa uznaje występowanie tylko dwóch ugrupowań, tj. „nas” i „onych”. Wyraża tym samym niezwykły szacunek dla liberalnej wartości, jaką jest pluralizm polityczny. W końcu to co, że maks. dwa, skoro dualizm, to więcej, niż jeden. Szach mat nieskaczący lewaku z PiSu.
  3. Dość oczywiste nawiązanie do stadionowego standardu dyskusji polegającego na bezwzględnym uznawaniu swojej wyższości i wzajemnym obrzucaniu się obelgami, stanowi oczywiste poparcie dla współczesnych standardów demokracji deliberatywnej wyznaczających poziom kultury dyskusji.

Lolka martwi tylko to, że taki model demokracji stadionowej do poprawnego działania wymaga kordonu policyjnych oddziałów prewencji rozdzielających obie grupy. Doświadczenie krajów stosujących w praktyce ten model demokracji, takich jak Rwanda, czy też Bośnia i Hercegowina lat 90′ pokazuje, że rolę tego policjanta przejmuje ONZ. Putin chyba już zaciera rączki i przemalowuje hełmy na kolor niebieski…

Oczywiście jest  drugi aspekt rozhisteryzowanej opozycji. Nic tak JK nie konsoliduje elektoratu i samej partii (w końcu to nie są bezwolne drony borga), jak wrzaski o tych wszystkich nazizmach. Ot wystarczy mu puścić w ramach wieczorynki „z pamiętnika stalinowskiego UBeka, który był sumiennym denzayfikatorem”, by szeregowi członkowie oraz sympatycy PISu zaczęli się bać kar śmierci lub długoletniego gnicia w pierdlu, gdy już obecna opozycja wróci do władzy. JK ma długie doświadczenie w wojenkach symbolicznych. Tak więc, drodzy liberałowe, ile lat pierdla „za propagowanie nazizmu” proponujecie dla modlących się za rzetelność dziennikarską pod siedzibą Gazety Wyborczej? Niedługo zapewne dowiecie się tego z filmików przygotowanych przez prawicę.

Aha, lolek antycypuje, że niektórzy i tak go nie zrozumieją. Powyższy tekst nie jest pochwałą działań PISu. Tyle, że PIS nigdy za bardzo nie udawał, gdzie umieszcza wartości liberalne i lewicowe. Lolka martwi bardziej to co niektórzy z innych obozów politycznych myślą, że wszystko można uskuteczniać w ramach walki z kaczyzmem. Soraski, terror politycznej poprawności ;-p.

Advertisements
Demokracja stadionowa hop hop hop

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s