Pomysł PIS na 6-latki, czyli wielkoskalowy problem uczęszczania do baru En Farol bez pamięci

PiS chce dać rodzicom sześciolatków wybór – szkoła, czy też przedszkole. Lolek poniżej opisze, dlaczego jest to pomysł skrajnie szkodliwy dla dzieci.

Czytaj dalej „Pomysł PIS na 6-latki, czyli wielkoskalowy problem uczęszczania do baru En Farol bez pamięci”

Reklamy
Pomysł PIS na 6-latki, czyli wielkoskalowy problem uczęszczania do baru En Farol bez pamięci

Dlaczego zamożniejsi nie dostają od państwa mniej… w kilku przykładach

Dziś lolek pokontynuje temat progresji podatkowej. Spotkała go mianowicie ciekawa historia. Otóż jeden z jego dyskutantów usilnie przedstawiał tezy za podatkiem pogłownym, które sprowadzały się do tego, że inne sposoby opodatkowania są be, gdyż bogatsi płacą więcej podatków, a mniej mają z państwa. W pewnym momencie jednakże dyskutantowi się znudziło, więc w środku wypowiedzi zmienił temat na złych urzędaków zabierajocych jego pieniądze. Na dowód swoich tez zapodał linkiem do przetargu ZUSu na nowe SUVy . Niestety lolek miewa fiksacje monotematyczne, stąd w pierwszej chwili nie zauważył zmiany tematu i pomyślał sobie:

O <nieczytelne>, gościu pokazuje, że jacyś dość zamożni ludzie (bo to przecież nie zakup dla szeregowego pracownika, tylko co najmniej zapewne kierasa lub dyra) są w stanie przelobbować dla siebie zakup ze środków publicznych samochodu służbowego o wartości co najmniej 110 tysięcy PLN, a do tego mówi, że oni i tak dostają od państwa mniej, niż biedacy. W związku z tym chyba myśli sobie, że biedacy od państwa dostają służbowe odrzutowce.

To było za dużo, jak dla lolka, więc odpadł z dyskusji.

Oczywiście, dyskutant lolka, jak na ortodoksyjnego liberała przystało, bardzo wyraźnie oddzielał państwo od reszty wszechświata. Stąd zapewne nie zauważył, że nie zmienił tematu. I stąd zapewne jego wiara w to, że demontaż państwa, jako źródła opresji i niesprawiedliwości spowoduje powstanie raju na ziemi*, a nie że po prostu kolejni w kolejce żądni władzy** zajmą miejsce tego zdemontowanego państwa i będą uprawiać taką samą albo jeszcze większą przemoc. Tak, czy inaczej lolek jest dobrej myśli, dyskutant ma wszystkie elementy układanki.

Żeby mu trochę pomóc w układaniu puzzli, lolek pokazywał też inne Były to m.in.:

  • przeciętnie dziesięć miliardów PLN rocznie na budowę dróg krajowych i autostrad, które są raczej mało przydatne dla nie mających ani czasu na wycieczki, ani pieniędzy na zakup samochodów biedaków. Oczywiście utrzymanie dróg krajowych i autostrad kosztuje więcej, niż ścieżek rowerowych, więc do tego przeciętnie 4,5 miliarda rocznie na odnowę infrastruktury i przygotowanie inwestycji (tj. np. wykup gruntów, o którym trochę już było, a może nawet i będzie***)
  • żeby nie było, że lolek czepia się tylko samochodów, to mamy jeszcze 74 miliony € dofinansowania do zakupu Pendolino. Zakup biletu w promocji kosztuje tu jedyne 49PLN, co jest ofertą w sam raz dla wykładacza towaru w Łodzi, który zarobi na bilet w jedną stronę już po tygodniu pracy (oczywiście pracując trochę więcej, niż 40 godzin). Z pendolino w ogóle jest ciekawa sprawa, bo złe urzędaki z Unii uznały, że taki dofinans do środka transportu premium jest nie ten teges****, więc pendolino w Polsce stanowi jedno najbardziej premium środków transportu międzyregionalnego na świecie.
  • Jako, że nie samymi pieniędzmi człowiek żyje to warto jest zauważyć też, iż Rzecznik Praw Obywatelskich najwyraźniej stwierdził, że obywatelem jest się tylko, gdy jedzie się autem*****, a jako, że Państwo lubi się na obywatelu mścić, to jest on niesłusznie podwójnie karany, gdy tylko zapomni mu się i trochę przekroczy prędkość na drodze. Zobaczmy jak w tym świetle wygląda typowy obywatel Polski tłamszony buciorem nienawistnego państwa, a nawet co ma nam do przekazania. A teraz zobaczmy, jak cała ta sprawa wygląda ze strony nieobywateli, którzy starają się każdego dnia przeżyć, ale niekoniecznie ich stać na własny czterokołowy transporter opancerzony albo są zbyt młodzi lub schorowani, by takowy obsługiwać. Lolek musi przyznać, że wygląda to dość przerażająco, więc przed klikaniem w ostatni link ostrzega.
  • Ba, jako, że obywatel odpocząć musi, to z kieszeni wszystkich****** otwiera mu się bramki na autostradzie, coby mógł sobie pojechać na urlop. Oczywiście biedaka robiącego na umowie śmieciowej urlopy nie dotyczą.

W tym miejscu czytelnicy lolka mogą zakrzyknąć, że jak to tak. To o czym lolek mówi to jest infrastruktura może nie dla biedaków, ale też i nie dla jakiś wielkich bogaczy. Dobrze, zobaczmy, co tam dostają od państwa lepiej usytuowane podmioty:

Mówiąc szczerze lolkowi skończyła się wyobraźnia, więc nie wie, na czym miałaby polegać znacznie większa pomoc kierowana do np. głodnego bezdomnego lub chociażby Zenka Benka chcącego rozbudować swój warsztat zlokalizowany w garażu. Z kim on się spotyka pogadać o inwestycji i ile zyliardów pomocy dostaje, jeśli większe „tylko dopłacające” podmioty spotykają się zaledwie z premierami i dostają miliardowe dofinanse oraz specustawy? Może jakiś prawicowy hejter pomoże lolkowi…

* A raj ten będzie nazywał się Liberland.
** Jak pokazują przykłady innych zdemontowanych krajów, ci kolejni w kolejce zazwyczaj dają się poznać, jako brodaci mężczyźni z kałaszami w ręku. Czasem można odnieść wrażenie, że broda jest po to, żeby przesłonić krawat znajdujący się pod spodem 😉
*** Ba, w końcu można zbić całkiem niezły interes będąc blisko władzy, tj. wiedzieć np. jak się zmienią plany, a zatem i ceny gruntów. Czy ktoś słyszał kiedyś połączenie „biedak” i „blisko władzy”?
**** ale chyba na gruncie „że to niedozwolona pomoc publiczna ingerująca w wolny rynek”, a nie że to jest nie do końca sprawiedliwe. Ale szczerze mówiąc lolek nie wnikał.
***** motor pięćsetka też ujdzie.
****** Przy takiej kwocie wolnej od podatku, jaką mamy, stwierdzenie „wszystkich” nie będzie zbyt dalekim rozminięciem się z prawdą.

Dlaczego zamożniejsi nie dostają od państwa mniej… w kilku przykładach